Wielkimi krokami zbliża się wrzesień a z nim powrót dzieci do szkoły. Rząd zapowiedział, że wszyscy wrócą do nauki stacjonarnej. Zdania wśród rodziców są podzielonej w tej kwestii. Część chce powrotu do nauki stacjonarnej (ma już dosyć nauki zdalnej) a druga część rodziców nie wyobraża sobie, aby ich dzieci mogły wrócić do szkoły.
Niestety nie ma już dodatkowych, płatnych dni opieki na dzieci do lat 8 i wielu rodziców musi wrócić do pracy, aby mieli za co żyć. Rozterki jednej i drugiej strony są uzasadnione. Niestety podczas pandemii Covid-19 nie ma chyba „złotego środka”. A chyba wszyscy mamy świadomość, że koronawirus nie opuści nas tak szybko i musimy nauczyć się z nim żyć. Największym zagrożeniem dla nauki stacjonarnej będzie jesień i choroby grypopodobne, które nie muszą od razu wskazywać na covid-19 a pewnie panika będzie taka, każdy będzie się bał nawet przyznać, że coś mu jest. Niestety ograniczone wizyty u lekarzy pediatrów też pewnie będą miały swoje skutki, bo jak osłuchać dziecko „przez telefon”. Szykuje się trudna jesień i ciężka zima.